Posty

Nintendo 64 - przystawka 64DD

Obraz
Nintendo to od zawsze firma bardzo wizjonerska z oryginalnymi i ambitnymi pomysłami. Czasami zbyt ambitnymi. Ale kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. Oto historia 64DD – eksperymentu w świecie konsol Nintendo.  Gdy kres świetności SNES’a dobiegał końca na rynku pojawiły się nowsze i lepsze konsole. Sega wypuściła swoją kolejną konsole Saturn (w Japonii 22 listopada 1994 roku), zaś Sony zadebiutowało z PlayStation wydając ją na rynku japońskim 3 grudnia 1994 roku. Dopiero później premierę miało Nintendo 64 (23 czerwca 1996 roku). Celowo podaję daty premier w Japonii, bo wtedy jeszcze nie tak szybko jak teraz sprzęt i gry opuszczały granice kraju kwitnącej wiśni. Wystarczy spojrzeć na datę premiery Nintendo 64 w Europie. Obywatele starego kontynentu mogli się nią cieszyć od 1 marca 1997 roku czyli prawie rok od premiery w Japonii. Nie do pomyślenia w dzisiejszych czasach. Podstawową różnicą pomiędzy konsolami debiutującymi w tym okresie była moc konsoli i rodzaj noś

Rumble Pak

Obraz
W dawnych czasach kontrolery służyły do wykonywania trzech czynności: naciskania guzików "fire" i odpalania śmiercionośnych pocisków, skakania za co odpowiadał drugi guzik i poruszania się przy pomocy krzyżaka. Taka nieskomplikowana konstrukcja na kablu długości 1 metra. Jednak inżynierowie nie próżnują i zaczęli wymyślać jakby tutaj urozmaicić tą z pozoru prostą konstrukcję i za jej pomocą wzbogacić obraz i dźwięk z gry o dodatkowy przekaz.  Tym oto sposobem wprowadzono peryferyjne urządzenie do kontrolera dla Nintendo 64 o nazwie Rumble Pack. W założeniu jest to dodatek, który ma nadać większej realności i zwiększyć doznania płynące z rozgrywki. Robi to poprzez wzbudzanie wibracji w kontrolerze w chwili gdy nasza postać przyjmuje na klatę obrażenia, czy nasz statek kosmiczny uległ właśnie kolizji. Pierwsze doniesienia o tym urządzeniu pojawiły się w 1996 roku na Shoshinkai , imprezie, która później znana była pod nazwą Nintendo Space World . Przejęta dość e

F- Zero X Virtual Console Wii U - problemy ze sterowanie

Obraz
 Biblioteka gier Nintendo 64 dostępna w Virtual Console na Wii U jest dość spora i warto z niej skorzystać. Z ciekawości nakupiłem grę F-Zero X, żeby sprawdzić jak działa na przenośnym urządzeniu i nacieszyć się znacznie lepszą grafiką niż w oryginale. Całość gładko i płynnie śmiga na Wii U. Graficznie już w czasach swojej premiery tytuł nie porażał szczegółami, ale wszystko było robione celem uzyskania maksymalnie płynnej rozgrywki. I mnie to odpowiada. Nawet wolę czasami taką surową oprawę graficzną. Czasem to dostaję oczopląsu od nadmiaru szczegółów. A tutaj kilka prostych płaszczyzn i można skupić się na trasie i wyścigu. W mojej ocenie wersje z Nintendo 64 i Gamecube'a plasują się na tym samym poziomie. Jednak ogrywając wersję na Wii U miałem wrażenie, że sterowanie jest mało precyzyjne. Zacząłem szukać informacji w internecie i faktycznie tuż po premierze w Virtual Console były podobno spore problemy ze sterowaniem. Ale wprowadzono poprawki i naprawiono te

Doctor V64

Obraz
Wiele dziwnych dodatków i urządzeń zewnętrznych wydano do konsoli Nintendo 64. Jednym z mniej znanych jest Doctor V64. Dawno temu w czasach gdy nikt nie słyszał o Youtube, a internet był dostępny co najwyżej przez modem lub wcale go nie było, tworzenie gier wideo było zdecydowanie trudniejsze niż obecnie. W tamtych czasach dostępność do wiedzy i umiejętności posługiwania się zestawami developerskimi do kreowania gier było niezwykle trudne i drogie. Tak było w erze Nintendo 64, kiedy należało się liczyć z kosztami kilku tysięcy na oficjalne jednostki developerskie. Jak można się było spodziewać, z tego też powodu zaczęto produkować sprzęty nieoficjalne, ale dające podobne możliwości programistom.  Najbardziej znanym z nich jest Doctor V64 (popularnie nazywany "Bung Doctor"), który został opracowany przez firmę Bung Enterprises of Hong Kong i wydany w 1996 roku jako peryferyjne urządzenie do Nintendo 64. Był on pierwszym komercyjnie dostępnym urządzeniem do tworzen

The Legend of Zelda: Ocarina of Time - niekończąca się opowieść

Obraz
Historia całej serii gier o Zeldzie zapoczątkowana została pierwszą grą wydaną w 1987.  Jednak p rywatnie przyznam się, że dla mnie pierwszą częścią z którą miałem styczność była Ocarina of Time. Z pozoru przedstawiająca prostą historię zwykłego chłopca, który od zera staje się bohaterem, ratuje tytułową księżniczkę i przy okazji cały świat. Oprócz tej gry, wydano wiele innych części o których miałem (i nadal mam) mgliste pojęcie. Zaś do tej pory w mojej głowie rysował się schemat, że przecież każda Zelda to taka sama historia ratowania świata opowiedziana w rożny sposób. Jest jednak trochę inaczej... Drugą grą z którą miałem styczność był Majora's Mask, który wprost dawał do zrozumienia, że jest kontynuacją wydarzeń z Ocarina of Time. Zaczynając jednak przygodę z The Wind Waker nie miałem pojęcia o fabularnych koneksjach. Ba, myślałem nawet, że ta część Zeldy nic nie ma wspólnego z pozostałymi. Myślałem, że to niezależne historie.  Zapewne dlatego, że d o tej pory w Zelda

Szukaj