Posty

Najdroższe gry na Nintendo 64

Obraz
Każdy kolekcjoner retro gier zmaga się z pewnym istotnym problemem. Mianowicie ceną gier. O ile te częściej spotykane można kupić w miarę rozsądnej cenie, tak już te wydane w małym nakładzie i niszowe sięgają astronomicznych cen. Owszem, zawsze znajdzie się ktoś wystawiający grę za 2-3 tys zł, ale jego aukcja będzie wisiała miesiącami strasząc tylko ceną. Mam raczej na myśli te aukcje, które zakończone są sprzedażą gry. Obserwując od dłuższego czasu przeróżne portale sprzedażowe, wytypowałem kilka najdroższych gier na konsole Nintendo 64. Oczywiście mowa o wersjach pudełkowych z instrukcją i w miarę dobrym stanie. Te najdroższe tytuły to: Conker's Bad Fur Day Starcraft Rocket: Robot on Wheels Kirby 64: The Crystal Shards Paper Mario Majoras Mask Banjo Tooie Resident Evil 2 F-Zero X Expansion Kit Poniżej kilka moich kartridży: Jak widać można w sklepie zostawić całą pensję. Sporo jak na hobby, ale czasem warto. A czasem trafi się wyjątkowa okazja.

Lista polskich stron i blogów o grach i konsolach

Obraz
W ostatnim czasie przeszukuję internet w poszukiwaniu blogów i stron o tematyce gier wideo. Głównie interesują mnie konsole, ale drugim ważnym kryterium jest język polski. Anglojęzycznych blogów jest całe zatrzęsienie. U nas niestety jest tego mniej, a na dodatek często trudno je znaleźć. Jednocześnie chciałbym zwrócić uwagę na podobną listę z blogami, na której się wzorowałem. Znajduje się pod tym adresem Poniżej chciałbym podzielić się wynikami moich poszukiwań. 1. ArchiGame archigame.pl 2. Big Bad Dice bigbaddice.pl 3. Blog o Nintendo blognintendo.pl 4. Nintendo 64 nintendo64.pl/ 5. CD-ACTION cdaction.pl 6. Dama Gier damagier.pl 7. EUROGAMER eurogamer.pl 8. Expij expij.pl 9. Gamedevmania gamedevmania.com projektowanie-gier.pl 10. Goomba goomba.pl 11. Gracz gracz.org 12. Graczem od dziecka graczem-od-dziecka.pl graczem-od-dziecka.blogspot.com 13. GrajBOX grajbox.pl play-trick.blogspot.com 14. Grastroskopia grastroskopia.pl 15. Grymaśni

Dlaczego NIE lubię Mario Kart 8

Obraz
Dzisiaj zajdę za skórę wszystkim fanom gier Nintendo na czele z tymi, którzy upodobali sobie szczególnie Mario Kart 8. Albowiem napiszę (bardzo stronniczo i subiektywnie) czemu nie lubię tej rewelacyjnej gry. I owszem uważam, że rewelacyjnej, bo na każdym kroku to hi-end gdzie już dalej rolę odgrywają tylko gusta i guściki. Każdy element rozgrywki jest dopracowany. Płynne, intuicyjne sterowanie, świetna kolizja obiektów, rozbudowane i baaardzo pomysłowe trasy, wyważony poziom trudności i piękna grafika. A to okraszone bajkowo kolorową stylistyką i szeregiem najbardziej znanych postaci z gier Nintendo. Więc czego chcieć więcej? Ano niczego, tylko pomarudzić i pozrzędzić. No dobrze, całość jest trochę bardziej zagmatwana i gdzieś po drodze rozbija się o zwykły sentyment do starych gier. Tak właśnie starych, takich co najmniej 20 letnich gier, a konkretnie jednej gry, do której przyrównam Mario Kart 8. Tym niedoścignionym ideałem jest Diddy Kong Racing. To jednorazowy

Nintendo 64 - przystawka 64DD

Obraz
Nintendo to od zawsze firma bardzo wizjonerska z oryginalnymi i ambitnymi pomysłami. Czasami zbyt ambitnymi. Ale kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. Oto historia 64DD – eksperymentu w świecie konsol Nintendo.  Gdy kres świetności SNES’a dobiegał końca na rynku pojawiły się nowsze i lepsze konsole. Sega wypuściła swoją kolejną konsole Saturn (w Japonii 22 listopada 1994 roku), zaś Sony zadebiutowało z PlayStation wydając ją na rynku japońskim 3 grudnia 1994 roku. Dopiero później premierę miało Nintendo 64 (23 czerwca 1996 roku). Celowo podaję daty premier w Japonii, bo wtedy jeszcze nie tak szybko jak teraz sprzęt i gry opuszczały granice kraju kwitnącej wiśni. Wystarczy spojrzeć na datę premiery Nintendo 64 w Europie. Obywatele starego kontynentu mogli się nią cieszyć od 1 marca 1997 roku czyli prawie rok od premiery w Japonii. Nie do pomyślenia w dzisiejszych czasach. Podstawową różnicą pomiędzy konsolami debiutującymi w tym okresie była moc konsoli i rodzaj noś

Rumble Pak

Obraz
W dawnych czasach kontrolery służyły do wykonywania trzech czynności: naciskania guzików "fire" i odpalania śmiercionośnych pocisków, skakania za co odpowiadał drugi guzik i poruszania się przy pomocy krzyżaka. Taka nieskomplikowana konstrukcja na kablu długości 1 metra. Jednak inżynierowie nie próżnują i zaczęli wymyślać jakby tutaj urozmaicić tą z pozoru prostą konstrukcję i za jej pomocą wzbogacić obraz i dźwięk z gry o dodatkowy przekaz.  Tym oto sposobem wprowadzono peryferyjne urządzenie do kontrolera dla Nintendo 64 o nazwie Rumble Pack. W założeniu jest to dodatek, który ma nadać większej realności i zwiększyć doznania płynące z rozgrywki. Robi to poprzez wzbudzanie wibracji w kontrolerze w chwili gdy nasza postać przyjmuje na klatę obrażenia, czy nasz statek kosmiczny uległ właśnie kolizji. Pierwsze doniesienia o tym urządzeniu pojawiły się w 1996 roku na Shoshinkai , imprezie, która później znana była pod nazwą Nintendo Space World . Przejęta dość e

F- Zero X Virtual Console Wii U - problemy ze sterowanie

Obraz
 Biblioteka gier Nintendo 64 dostępna w Virtual Console na Wii U jest dość spora i warto z niej skorzystać. Z ciekawości nakupiłem grę F-Zero X, żeby sprawdzić jak działa na przenośnym urządzeniu i nacieszyć się znacznie lepszą grafiką niż w oryginale. Całość gładko i płynnie śmiga na Wii U. Graficznie już w czasach swojej premiery tytuł nie porażał szczegółami, ale wszystko było robione celem uzyskania maksymalnie płynnej rozgrywki. I mnie to odpowiada. Nawet wolę czasami taką surową oprawę graficzną. Czasem to dostaję oczopląsu od nadmiaru szczegółów. A tutaj kilka prostych płaszczyzn i można skupić się na trasie i wyścigu. W mojej ocenie wersje z Nintendo 64 i Gamecube'a plasują się na tym samym poziomie. Jednak ogrywając wersję na Wii U miałem wrażenie, że sterowanie jest mało precyzyjne. Zacząłem szukać informacji w internecie i faktycznie tuż po premierze w Virtual Console były podobno spore problemy ze sterowaniem. Ale wprowadzono poprawki i naprawiono te

Doctor V64

Obraz
Wiele dziwnych dodatków i urządzeń zewnętrznych wydano do konsoli Nintendo 64. Jednym z mniej znanych jest Doctor V64. Dawno temu w czasach gdy nikt nie słyszał o Youtube, a internet był dostępny co najwyżej przez modem lub wcale go nie było, tworzenie gier wideo było zdecydowanie trudniejsze niż obecnie. W tamtych czasach dostępność do wiedzy i umiejętności posługiwania się zestawami developerskimi do kreowania gier było niezwykle trudne i drogie. Tak było w erze Nintendo 64, kiedy należało się liczyć z kosztami kilku tysięcy na oficjalne jednostki developerskie. Jak można się było spodziewać, z tego też powodu zaczęto produkować sprzęty nieoficjalne, ale dające podobne możliwości programistom.  Najbardziej znanym z nich jest Doctor V64 (popularnie nazywany "Bung Doctor"), który został opracowany przez firmę Bung Enterprises of Hong Kong i wydany w 1996 roku jako peryferyjne urządzenie do Nintendo 64. Był on pierwszym komercyjnie dostępnym urządzeniem do tworzen

The Legend of Zelda: Ocarina of Time - niekończąca się opowieść

Obraz
Historia całej serii gier o Zeldzie zapoczątkowana została pierwszą grą wydaną w 1987.  Jednak p rywatnie przyznam się, że dla mnie pierwszą częścią z którą miałem styczność była Ocarina of Time. Z pozoru przedstawiająca prostą historię zwykłego chłopca, który od zera staje się bohaterem, ratuje tytułową księżniczkę i przy okazji cały świat. Oprócz tej gry, wydano wiele innych części o których miałem (i nadal mam) mgliste pojęcie. Zaś do tej pory w mojej głowie rysował się schemat, że przecież każda Zelda to taka sama historia ratowania świata opowiedziana w rożny sposób. Jest jednak trochę inaczej... Drugą grą z którą miałem styczność był Majora's Mask, który wprost dawał do zrozumienia, że jest kontynuacją wydarzeń z Ocarina of Time. Zaczynając jednak przygodę z The Wind Waker nie miałem pojęcia o fabularnych koneksjach. Ba, myślałem nawet, że ta część Zeldy nic nie ma wspólnego z pozostałymi. Myślałem, że to niezależne historie.  Zapewne dlatego, że d o tej pory w Zelda

Szukaj